Gałązka oliwna
Strona główna Dodaj do ulubionych

Muzykoterapia

Pisząc do wszystkich którzy poszukują,
pragnę serdecznie zaprosić do zapoznania się z artykułem pt. Rola muzykoterapii w procesie odzyskiwania zdrowia przez pacjentów z chorobami onkologicznymi, opublikowanym w ramach V Międzynarodowego Forum Muzykoterapeutów we Wrocławiu kwiecień 2010, na którym miałam przyjemność referować wyniki moich badań przeprowadzonych w Unicornie w roku 2008, a także refleksje z prowadzonych zajęć w Unicornie i w ośrodku Zielony dół.

Poprosiłam Karolinę, Basię, Grażynę osoby, które regularnie przez cały rok przychodziły na zajęcia z muzykoterapii o kilka słów: dlaczego przychodziły na muzykoterapię. 

Wypowiedź Karoliny:
Z wielką przyjemnością uczęszczam na zajęcia z muzykoterapii, ponieważ dzięki nim rozwijam się, odnajduję spokój, a rozwiązanie wielu problemów pojawia się "od tak" w trakcie zajęć. Dzięki możliwości grania na przeróżnych, ciekawych instrumentach, które często trzymam w rękach pierwszy raz w życiu, mogę wyrazić wiele emocji. Najważniejsze jest to, że grając, tupiąc, a nawet krzycząc, mogę pozbawić się tych negatywnych.
Samo to, że od kilku miesięcy spotykam się regularnie z przesympatycznymi osobami, które przeżyły - pokonały chorobę, daje mi siłę i chęci do życia. Czuję się wspaniale, gdy ludzie z którymi się spotykam nie oceniają, nie pouczają, a pomagają zrozumieć, dają wskazówki.
Podczas słuchania muzyki z zamkniętymi oczami, spokojnie oddychając, mogę się odprężyć, a także przenieść w świat  marzeń i snów, a co za tym idzie, moja gdzieś głęboko ukryta wyobraźnia zaczyna działać.
 Z zajęć wychodzę uśmiechnięta, pełna chęci do życia, a to wielka zasługa naszej prowadzącej - Agnieszki, która jest osobą niezwykle sympatyczną, wrażliwą, posiadającą nieocenioną umiejętność zrozumienia innych ludzi oraz zdolność współodczuwania, czego osobom takim jak ja bardzo brakuje w codziennym życiu.
   Karolina G.

Wypowiedź Basi:
Muzykoterapia - na początku była dla mnie pretekstem do wyjścia z domu i spotkania się z ludźmi. Pełna serdeczności i zrozumienia atmosfera pozwalała  się, rozluźnić,  otworzyć, być szczerą.
Muzyka raz  uspakajała, pozwalała pozbyć się napięcia - innym razem była źródłem szalonej radości , dodawała energii. Pozwalała przenieść się w ulubione miejsca / góry , morze / i czuć się wolną lub  w spokoju zajrzeć w głąb serca i znaleźć odpowiedź na ważne pytania.    Uczestnictwo w  tych zajęciach  było dla mnie czystą przyjemnością. Dziękuję  Agnieszko!
  Barbara                                                                              

Wypowiedź Grażyny:
Zajęcia muzykoterapii pozwoliły mi poczuć muzykę. Dawniej słuchałam tylko do snu. Teraz słuchając rozwijam wyobraźnię, wizualizuję, przechodzę w inny, lepszy świat. Żyję zdrowiej, mądrzej i spokojniej.
Dziękuję Ci Agnieszko, że nauczyłaś mnie słuchać, bo słyszeć, a słuchać to nie to samo.
Grażyna.

Wypowiedź Agaty:
Na pierwsze zajęcia z muzykoterapii trafiłam w UNICOR-nie dość przypadkowo. I wsiąkłam. Dziś ciężko mi sobie wyobrazić tydzień bez nich. Dlaczego? Oj, jest wiele powodów.
Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona do tego rodzaju terapii. Sądziłam, że ja się do tego nie nadaję, bo przecież nie umiem grać na żadnym instrumencie, ze słuchem muzycznym też u mnie nie za specjalnie. A jednak coś mnie przyciągało, sama nie wiem co. Zapewne była to osoba prowadzącej zajęcia Agnieszki, która – jak szybko się zorientowałam – autentycznie jest zapaleńcem w tym, co robi. Z niezwykłą delikatnością otwiera na świat muzyki, a przez to pomaga nam dotrzeć do samych siebie, do tych warstw, o których istnienie nawet sami byśmy się nie podejrzewali. I tak poprzez granie na instrumentach, poprzez słuchanie utworów muzycznych człowiek dociera do problemów, które nierozwiązane tkwią gdzieś głęboko, często nawet nieuświadomione. Miał więc okazję uzmysłowić je sobie, a następnie zmierzyć się z nimi w gronie osób doświadczonych przez los tak jak on, którzy nie oceniają, ale pomagają... nawet już przez to, że wysłuchają.
Bardzo uderzył mnie fakt, że to, co się nie chce wypowiedzieć słowami – nie każdy jest wylewny i skłonny do zwierzeń – z powodzeniem można wyrazić w muzyce i nie jest ważne to, że się to robi nieudolnie. Każdy jest w stanie przekazać za pomocą instrumentu jakiś komunikat, wyrazić nastrój, emocje, które w nim tkwią. I okazuje się, że to, co wydobywamy z tych instrumentów, jest muzyką, jest najpiękniejszą muzyką, bo wydobywającą to, co nam prawdziwie w duszy gra.
Fantastyczne jest również to, że na zajęciach tych spotykamy ludzi takich jak my. Każdy po przejściach, każdy z bagażem doświadczeń. Uzmysławiamy więc sobie, że nie jesteśmy w swoich zmaganiach tacy znów wyjątkowi, tylko normalni. Oprócz tego, że próbujemy rozwiązać własne problemy, to wyczulamy się na potrzeby drugiego człowieka i chcemy – autentycznie! – iść mu z pomocą, choćby wysłuchując. Po przyjściu na zajęcia od razu widać, kto w danym dniu wymaga szczególnej uwagi. I wtedy zarówno Agnieszka, jak i cała grupa mimowolnie nastawia się na pomoc tej osobie. Niejednokrotnie pojawiają się przy tym łzy, ale nie trzeba się ich wstydzić, bo to najczęściej łzy oczyszczające. Sama tego doświadczyłam.
Niejako przy okazji Agnieszka uczy, jak radzić sobie z problemami w przyszłości. Myślę, że kto poznał technikę wizualizacji, technikę lustra powiększającego i pomniejszającego, technikę pakowania paczki i odstawiania jej na półkę, a przede wszystkim technikę właściwego oddechu, to wie, o czym mówię, a kto nie wie, co się pod tym kryje, to jak najszybciej dołączy do grupy muzykoterapeutycznej, bo warto... warto pomóc samemu sobie.

Agata

Dziękuję bardzo Karolina, Basiu, Grażynko, Agatko za Wasze ciepłe słowa.
Wypowiedzi te niech będą zachętą dla wszystkich, którzy pragną swojego lepszego samopoczucia już dzisiaj. 

Agnieszka Łuciuk-Wojczuk


Ilość osób w grupie: max 10. Grupa otwarta, każdy może się zapisać w dowolnym momencie.

Pobierz program spotkań

Zapisy na zajęcia poprzez kontakt z recepcją.